Pandemia zmieniła świat, więc nic dziwnego, że zmieniła też konteksty różnych sfer naszego życia, w tym także życia muzycznego. Uczestnicy, w tym laureaci głównych nagród, dopiero co zakończonego Konkursu Chopinowskiego, w wywiadach podkreślali, że spowodowana pandemią izolacja sprzyjała większej koncentracji i systematyczności w przygotowaniach do udziału w rywalizacji, a kontakt z żywą publicznością był nie tyle paraliżujący, co wręcz euforyzujący. Również komentatorzy konkursowych wydarzeń w pandemii upatrywali źródeł nadzwyczajnego poziomu prezentowanego przez młodych pianistów.

Zresztą podobne głosy można usłyszeć ze wszystkich stron. Dla wielu artystów pandemia okazała się czasem odzyskanym, uwolnionym od codziennej rutyny, która daje wiele szans, ale też przez swoją intensywność odbiera możliwość czasochłonnej pracy nad nowymi repertuarami albo doskonaleniem warsztatu.

Ewolucję, a może wręcz rewolucję, przeżył też sposób transmitowania, dokumentowania i upubliczniania aktywności muzycznych. Wydaje się, że pandemia ostatecznie zakończyła epokę dominacji telewizji, a do pewnego stopnia podważyła też pozycję, jaką w zakresie prezentacji muzyki klasycznej miało radio, przynajmniej takie radio, jakie znaliśmy do tej pory, a więc radio bez obrazu.

To prawda, że wszyscy nagle odczuliśmy, że wszelkiego rodzaju streamingów i podcastów zrobiło się nagle za dużo, ale myślę też, że była to okazja, by nauczyć się z nich korzystać i zrozumieć ostatecznie, że inaczej, niż w przypadku mediów tradycyjnych, możemy z zasobów internetowych korzystać wtedy, kiedy chcemy, kiedy mamy na to czas i nastrój. Teraz przed nami jeszcze jedna nauka, by z tych nowych zasobów i nowych mediów korzystać tak, jak korzystaliśmy ze starych, a więc nie skacząc z jednego do drugiego co kilka sekund.

„Muzyka w Raju” dokumentuje i prezentuje w Internecie swoje wydarzenia od wielu lat. Nie zdecydowaliśmy się nigdy na streaming, ponieważ w festiwalowych realiach byłaby to operacja logistycznie praktycznie niemożliwa do przeprowadzenia, a skupiliśmy się więc na rejestracji dźwiękowej i wizyjnej koncertów. Spośród tegorocznych koncertów wybraliśmy dziewięć, które chcielibyśmy zaprezentować Państwu w pierwszej kolejności. Oddają one dobrze charakter tegorocznego festiwalu, bardziej kameralnego, opartego o udział mniejszej liczby wykonawców, ale pomimo to różnorodnego repertuarowo.

Dla niektórych z Państwa będzie to powrót do sierpniowych przeżyć koncertowych, ale dla większości okazja, by zobaczyć i posłuchać tego, co działo się na koncertach w Paradyżu, Międzyrzeczu i Gorzowie Wlkp. Mamy nadzieję, że zachęci to Was do odwiedzenia „Muzyki w Raju” w przyszłości, a jeśli to się nie uda, to przynajmniej do śledzenia naszych propozycji w Internecie.

Cezary Zych