Szanowni Państwo, Drodzy Melomani,

są festiwale, które mają swój adres. „Muzyka w Raju” od kilku lat jest w drodze – na czas remontu opuściła swój matecznik, klasztor w Paradyżu, i wędruje po Ziemi Lubuskiej. A my, jej słuchacze, wędrujemy razem z nią. I okazuje się, że w tej wędrówce jest coś pięknego: raj nie zniknął. Raj po prostu ruszył w trasę.

W dniach 12-23 sierpnia festiwal zatrzyma się w czterech miejscach, w których wybrzmi aż 25 koncertów. Programy zostały przygotowane specjalnie dla nas, dla tej publiczności i tych wnętrz. Szczególnie polecam Państwa uwadze średniowieczną część programu: chorał gregoriański, hiszpańskie cantigi, włoskie laudy. To repertuar, który rzadko gości na polskich estradach, a który na Ziemi Lubuskiej brzmi wyjątkowo naturalnie – klasztor w Paradyżu, gotyckie kościoły Międzyrzecza i Świebodzina pamiętają czasy, w których ta muzyka była muzyką najnowszą. Słuchając jej dzisiaj, pozwalamy murom mówić własnym głosem.

Jest jeszcze jeden powód do dumy. „Muzyka w Raju” jak mało który festiwal w Europie stawia na młode pokolenie. Artyści z Francji, Włoch, Szwajcarii i Japonii znajdują tu zaufanie i przestrzeń do realizowania autorskich pomysłów. To rzadki luksus w muzycznym świecie. Cieszę się, że jego adres brzmi: województwo lubuskie.

Dziękuję twórcom festiwalu, artystom i wszystkim, którzy od ponad 20 lat budują to niezwykłe zjawisko. Państwu życzę zaś 12 dni pięknej drogi. Pielgrzymi, o których usłyszymy w podczas jednego z sierpniowych koncertów, wiedzieli coś, o czym my czasem zapominamy: że cel jest ważny, ale to droga zmienia człowieka. Wyruszmy więc razem.
Do zobaczenia na koncertach!

Sebastian Ciemnoczołowski
Marszałek Województwa Lubuskiego