Pandemiczny rok mocno nas wymęczył, ale przy okazji dowiedzieliśmy się czegoś o sobie, o społeczeństwie, o nieznanych nam wcześniej mechanizmach politycznych i gospodarczych, a dodatkowo wszyscy staliśmy się specjalistami w zakresie organizacji służby zdrowia oraz epidemiologii.

Nie ma co powtarzać tego, co i tak wszyscy wiemy: że świat stanął na głowie, że chcielibyśmy, żeby wszystko było znowu normalniejsze i że to, czego doświadczamy prawdopodobnie już na zawsze zmieni rzeczywistość, chociaż brakuje nam wyobraźni, by przewidzieć w jakim kierunku.

W świecie muzycznym wszyscy próbowali sobie radzić, jak umieli, wykorzystując w pierwszej kolejności Internet i posługując się nim z coraz większą wyobraźnią i oryginalnością. Zaczęło się od materiałów kleconych naprędce najprostszymi metodami, a skończyło na dużych, świetnie zrealizowanych produkcjach, które nie muszą się wstydzić porównań z mającymi na nie do niedawna monopol telewizjami.

Także twórcy festiwali muzycznych zrozumieli ostatecznie, że istnienie ich projektów nie może sprowadzać się wyłącznie do kilku, kilkunastu czy kilkudziesięciu dni w roku, gdy odbywają się wydarzenia festiwalowe. Nie wystarczają transmisje i retransmisje radiowe, streamingi i incydentalne umieszczanie zarejestrowanych materiałów na kanałach internetowych. Festiwal, żeby dostosować się do nowych czasów, musi zadbać o swoją sensowną i trwającą nieprzerwanie przez cały rok obecność w internetowym uniwersum. Żeby tak się stało festiwal musi wziąć na siebie wiele nowych zadań i znaleźć formułę na bycie medium, które czerpie z doświadczeń innych mediów, ale ma swoją własną, odrębną metodę opowiadania o tym, co jest przedmiotem jego zainteresowania.

Także „Muzyka w Raju” stoi przed takim wyzwaniem, z którym próbujemy się mierzyć wykorzystując w tym celu w różnych formach i formatach nasze opracowywane na nowo archiwa. W sierpniu, zamiast tradycyjnego festiwalu, zaproponowaliśmy Państwu możliwość obejrzenia 17 koncertów, które zarejestrowane zostały w poprzednich latach. Można było je obserwować wyłącznie w formie streamingu, więc nie wszyscy mieli okazję je zobaczyć. Kilka filmów powtórzyliśmy jesienią, a ich fragmenty udostępniamy systematycznie w ramach kompilacji „Brzmienia Raju”. W okresie świątecznym chcielibyśmy przeżyć jeszcze raz cały tegoroczny festiwal w towarzystwie osób, które już go widziały, ale także, na co liczymy, zupełnie nowych widzów i słuchaczy.

Od 24 grudnia do 6 stycznia zapraszamy Państwa do obejrzenia zaprezentowanych w sierpniu 17 filmów, do których dodajemy dwa filmy, których wtedy nie pokazaliśmy. Filmy będę publikowane systematycznie od 24 do 26 grudnia, a cały zestaw będzie można oglądać do 6 stycznia. O Państwa czas w Internecie zabiegają wszyscy, ale będzie nam niezwykle miło, jeśli wśród Waszych wyborów znajdzie się także „Muzyka w Raju”.

Życzymy Wam wszystkich Świąt, które pozwolą nam głębiej zrozumieć świat i samych siebie, bo to będzie najlepsze przygotowanie do tego, wobec czego staniemy w nowej, trudnej do przewidzenia i wyobrażenia sobie rzeczywistości.

Cezary Zych