Osobliwością Ziemi Lubuskiej jest nie tylko to, że ma dwie stolice, ale że w rzeczywistości pozbawiona jest ośrodka centralnego, który napędzałby rozwój regionu i utrzymywał go w stanie rozwibrowania tak charakterystycznego i istotnego dla współczesnego świata.

Patrzymy na nasz region, jak na miejsce, gdzie wszystko toczy się spokojnie i bez niepotrzebnego stresu, ale w ten sposób być może poddajemy się ośrodkom, o większej sile przyciągania i nie wykorzystujemy potencjału, który mamy.

W odróżnieniu od infrastruktury, kultura nie jest projektem, który można doprowadzić kiedykolwiek do końca. Rodzi się w konkretnej społeczności, nawiązuje do historii, wyraża aktualne i zmieniające się tendencje, a jednocześnie buduje niewidzialne więzi, które decydują często o naszych życiowych wyborach.

W tym obszarze mamy wiele do zrobienia i paradoksalnie, właśnie tutaj możemy zrobić rzeczy oryginalne i niepowtarzalne, które sprawią, że nie będziemy czuć się jak ubodzy krewni z prowincji.

Liczy się pomysł, konsekwencja i... wytrwałość.